czwartek, 11 kwietnia 2019

"Tak Cię straciłam"

"Powiedzieli że zabiła.Odsiedziała wyrok.A jeśli kłamali?"


Suzan Webster po odsiedzeniu wyroku i pobycie w zakładzie psychiatrycznym wychodzi na wolność.Dostaję nową tożsamość i  jako Emma Cartwright próbuję pogodzić się z tym,co zrobiła.Gdy zmagała się z depresją poporodową,zabiła własne dziecko.Przynajmniej tak mówią jej wszyscy dookoła.Nie ma pojęcia,że wszystko co przeżywała,wróci ze zdwojoną siłą...

Pewnego dnia,Emma,znajduję pod drzwiami fotografie Dylana,swojego nieżyjącego synka.Gdyby tego było mało,z torebki wypada jej wycinek z gazety z artykułem z morderstwa,a w domu czeka na nią przesyłka z kocykiem Dylana.Z początku zaczyna obwiniać swojego byłego męża,Marka...jest rozdarta,gdyż nic nie pamięta z dnia morderstwa i sama nie jest do końca pewna tego,czy wszystko co dzieje się wokół niej,nie jest robione przez nią samą.Gdy do jej domu dzwoni pewien mężczyzna,Emma z początku próbuję przegonić natarczywego reportera,lecz uświadamia sobie,iż może on jej pomóc w rozwiązaniu tej tajemniczej zagadki.Nick,bo tak przedstawia się mężczyzna,postanawia pomóc jej w odnalezieniu prawdziwego sprawcy morderstwa.Emmę wspiera także jej przyjaciółka Cassie.Obydwie odsiadywały wyrok w jednej celi w więzieniu.Im bardziej bohaterka zagłębia się w sprawę,tym więcej niejasności i tajemnic wychodzi na jaw.

Czy Nick,Cassie i Mark,są tymi,za kogo się podają? Kto tak na prawdę jest zamieszany w morderstwo? Czy Suzan zabiła,skoro jej serce podpowiada że Dylan żyje? Czy rzeczywiście depresja poporodowa jest w stanie spowodować coś tak okropnego?

Od początku książki czytelnik nie darzy sympatią głównej bohaterki,
lecz z każdym rozdziałem,stara się zrozumieć Emme i tak samo jak ona,pragnie dojść do rozwiązania sprawy.Okazuje się, że Emma jest odważną,inteligentną i bardzo zdeterminowaną kobietą.Kobieta,której siła może być przykładem dla innych matek :)
Może i od samego początku książka nie wciąga,ale w połowie-gwarantuje-nie odłożycie książki na półkę.Ja osobiście zarwałam nockę,by móc poznać prawdę. :D Na prawdę się dzieję!!
 Książka wciągnęła mnie niesamowicie.Jest akcja i napięcie :) Nie żałuję nieprzespanej nocy ;)
Szczerze i serdecznie polecam,bo na prawdę warto.Wgniata w fotel.
Mocne 9/10!!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

  "Grudniowe kwiaty" Karolina Wilczyńska 5/10 Z autorką spotkałam się po raz pierwszy, więc z tą książką miałam niemały problem. O...